W ostatniej Polityce (nr 35) został opublikowany artykuł o grywalizacji w zarządzaniu ludźmi, co dla mnie jest sygnałem, że temat ten jest coraz bardziej powszechny i istotny w dyskusji o nowoczesnych narzędziach zarządzania. Sam tekst pokazuje rozwiązania grywalizacyjne nieco w krzywym zwierciadle, skupiając się bardziej na mechanice gier niż na filozofii głębokiego angażowania ludzi poprzez sięganie do ich zainteresowań, motywacji wewnętrznej i koncentrowaniu ich na wspólnych celach, ale i tak warto podejmować ten temat, przełamywać opory i eksperymentować z włączaniem zabawy do „poważnego” środowiska pracy.

Polityka (nr 35)

Faktem jest, że zdrowy rozsądek jeszcze nikomu nie zaszkodził i zanim pracodawcy masowo zaczną produkować programy grywalizacyjne dla swoich firm warto, aby odpowiedzieli sobie na kluczowe pytania:

  • jaki jest cel wdrożenia grywalizacji?
  • jaką zmianę ma ona wspierać (zmianę zachowań, rozwój nowych umiejętności, budowanie oczekiwanych postaw)?
  • kim jest grupa docelowa (wiek, doświadczenie, staż)?

Do projektowania grywalizacji należy przystępować dopiero po określeniu pożądanego efektu biznesowego. Sama chęć budowania innowacyjnego środowiska pracy jest niewystarczająca, aby warto było podejmować się wdrażania grywalizacji, ponieważ ryzyko stworzenia demotywującego i sztucznego „wodotrysku” dla pracowników jest zbyt wysokie. Przecież nie o to chodzi. Zabawa w miejscu pracy jest super, ale nadal musi mieć sens biznesowy.

Zainteresowanych ciekawymi wdrożeniami skoncentrowanymi na rzeczywistych i pożądanych efektach zapraszam do kontaktu. Możemy wspólnie zbudować koncepcję grywalizacji dla twojego biznesu.

 

Leave a Comment